Spekulacja na funduszach prawda czy mit ?

Akwizytorzy i inni naganiacze zachęcający do polis inwestycyjnych, przekonują iż wystarczy obserwować rynek, by wiedzieć kiedy wejść i wyjść z funduszy. Podobno wedle mitu, wystarczy raz w miesiącu obserwować. Oczywiście możliwość zarabiania na hossie i nie uczestniczenie w bessie to kusząca perspektywa, a uzasadnienie zakupu UFK gdzie nie ma podatku Belki podczas konwersji wydaje się logicznym. Wedle sprzedawców wystarczyło wyjść z funduszy akcji w lipcu 2007r. by zostać milionerem, a wtedy rzekomo każdy wiedział, iż trzeba wychodzić. To wierutna bzdura, sprzedawcy polis nie mają ani wiedzy ani argumentów by mówic iz zwykły oszczędzający Polak będzie w stanie wyłapac trendy. Oto fakty.



Często powtarzanym mitem wśród akwizytorów jest „podążanie za trendem” i obserwowanie wyników raz w miesiącu. Jak rozumiem sugerują oni iż szansa by po miesiącu spadkowym, kolejny był „zgodny z trendem” spadkowym, jest co najmniej w 80% pewna ? Oto liczby.

LeggMason Akcji jeden z najpopularniejszych funduszy dostępnych w UFK

Liczba miesięcy:
spadkowych: 54/142 (38%)
spadkowych po miesiącu spadkowym: 26 (48%)
wzrostowych po miesiącu spadkowym: 28 (52%)

Wniosek: Jeśli w jakimkolwiek miesiącu fundusz osiągnął ujemną stopę zwrotu. Z 52% prawdopodobieństwem w kolejnym osiągnie dodatnią stopę zwrotu i z 48% ujemną. Mamy więc do czynienia z czystej wody loterią a nie trendem który da się wyłapać w cyklach miesięcznych

W 2004,2006r. nie zdarzyły się 2 spadkowe miesiące następujące po sobie. Każda próba wyjścia wtedy z funduszy to strata. W 2008r. w październiku po -23% mogliśmy wyjść ale zaraz potem były dwa dodatnie miesiące, by potem w styczniu i lutym 2009r. znów pod kreską -19%, wyjście po takim wyniku byłoby głupotą bo w marcu i kwietniu odrobiliśmy z nawiązką straty stycznia i lutego osiągając ponad 25%. Jak widać sugerowanie się wynikami funduszy w przeszłości, nie czyni nas mądrzejszym na przyszłość. W 2009 i 2010 gdzie trąbi się ciągle o drugim dnie, wyjście z funduszy po ujemnej miesięcznej stopie zwrotu kończyło się realna stratą. Przykładowo czerwcową stratę, fundusz odrobił z nawiązką w lipcu.

Timing na funduszach zwyczajnie nie działa !!! Nie dajcie sobie wcisnąć iż wystarczy obserwować a sprzedawcy polis są geniuszami rynkowymi, którzy wiedza cokolwiek na temat przyszłości.

Jest jednak jeden powód dla którego można dokonywać konwersji. Jest to strategia zachowania kapitału (czyli unikania 40% drawdown – spadku). Trzeba jednak pamiętać, iż nie da ona zasadniczo wyniku lepszego od starego dobrego Buy and Hold (Kup i Trzymaj). Pozwala jednak wypłaszczyć znacząco zmienność kapitału, co dla niektórych może być ważne. Czyli w hossie zarobimy nieco mniej, ale w bessie stracimy też mniej. O tego typu strategiach oczywiście opowiem. Do nich zaliczamy np „Swiętego Gralaa” czy „Darwin + Defender”. Tego typu strategie jednak prędzej czy później przegrywają z rynkiem, ale powód ich stosowania ma silne uzasadnienie psychologiczne dla ludzi o słabszych sercach.



You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

One Response to “Spekulacja na funduszach prawda czy mit ?”

  1. errdos113 napisał:

    Ehm, i to na podstawie jednego funduszu wyciągasz takie wnioski? Nie podałeś nawet z jakiego okresu są te obserwacje. To tak samo mało wiarygodne, jak tezy które chcesz obalać.