Uwaga na lokaty, kredyty … za rogiem słyszę kroki stóp.

Wczoraj GUS podał dane dotyczące inflacji we wrześniu, było to 0,6% m/m i 2,5%r/r. To mimo wszystko zaskoczenie, 12 analityków ankietowych przez ISB oczekiwało 2,3%. Jeśli do tego dołożymy, prewencyjnie wzrost inflacji spowodowanej wzrostem VATu, oraz od sierpnia zgłaszane przez z jednego z członków RPP wniosków o podwyżkę stóp. Mamy jasny obraz iż będzie silna presja, by jeszcze na październikowym posiedzeniu RPP głosować podwyżkę stóp procentowych.



Wydaje się iż 0,25pb jest niemal pewne, jak nie w październiku to w listopadzie. Przypominam iż projekcja inflacji z czerwca 2010r. zrobiona w NBP nie zakładała w ogóle dojścia do 2,5% do końca 2010r. Kluczowy będzie raport o inflacji publikowany w październiku przez NBP. W nim jasno będziemy szukać sygnałów na posiedzenie RPP. Ciekawie też będzie obserwować WIBOR jak reaguje na wczorajsze dane ,w nich zobaczymy przekonanie bankowców do zmiany stóp. Dobry miernikiem jest kontrakt FRA który pokazuje jaki jest oczekiwany WIBOR3M za 3 miesiące. Wczoraj to 4,22% (w zasadzie zakłada 0,25-0,5pb wzrost stóp). Przed danymi GUS było to 4,1% (czyli i tak zakładał 0,25pb do końca roku).

Konsekwencje zmiany stóp procentowych są oczywiste, niemal gwarantowany wzrost WIBOR3M powyżej 4%, a z czasem zmiany w ofertach detalicznych banków w górę. Jeśli presja inflacyjna będzie narastać, może czekać nas może jeszcze w tym roku podwyżka stóp łącznie o 0,5pb. A to oznacza ,że dzisiaj zawierane lokaty na dłuższe terminy, będą nieatrakcyjne w ciągu 3miesięcy. Dlatego zalecam ostrożność związania się stałym oprocentowanie. Posiadacze obligacji indeksowanych WIBORem spią spokojnie. Posiadacze kredytów w PLN nieco z obawą a posiadacze kredytów walutowych oczekują umocnienia się złotego czyli spadku rat.
Dla posiadaczy walut to jednak zła wiadomość. Rynek walutowy zareagował na dane o inflacji umocnieniem złotego, względem innych walut, co oznacza stratę względem złotego. Podniesienie stóp bedzię umacniac złotego dalej. Więc uważnie z tymi euro i dolarami.

Z drugiej strony w projekcji czerwcowej nie zakładano takiego wzrostu cen żywności która miała miejsce we wrześniu, który to czynnik jest silnie zmienny i sezonowy i nie determinuje zmian stóp, bo na ceny żywności polityka stóp ma małe przełożenie. Istnieje też jednak poważne ryzyko iż inflacje, może napędzać wzmożony popyt przez zapowiedziana podwyżką VAT i inflacja przed styczniem może silnie rosnąć, by spaść w 2011r. RPP musi to rozważyć, by nie podnieść stóp pod wpływem błędnego impulsu.

Taka mała dygresja do zachowań stadnych społeczeństwa. Pamiętam jak dziś gdy ludzie kupowali okna do domów (czas oczekiwania 4 miesiące) na skutek zmiany VAT z 7% na 22%. Po podwyżce VAT okazało się iz okna staniały dramatycznie, bo spadł cały popyt, który skumulował się przed podwyżką, a producenci widząc portfele wypełniane zamówienia, podnieśli cenny netto. W efekcie tego okna z wyższym VATem było tańsze niż w czasie bumu bo producenci obnizyli ceny netto okien by je sprzedawać. Więc jak ktoś chciał lecieć do sklepu zrobić zapasy … cegieł, cukru i łopat na najbliższe 10 lat… niech się zastanowi.



You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

Comments are closed.