Naganiali na lokatę w Meritum, a teraz przyjdzie za te „bezpłatne” RORy zapłacić.

Samo życie dopisało ciąg dalszy postu o „Blogerach-dziwkach” i promocji ROR w Raiffeisen Polbank. Ci sami blogerzy którzy naganiali na Raiffeisen, pół roku temu naganiali też na lokatę z kontem w Meritum. Bank ten również miał „za chwilę” iść na sprzedaż (hmmmm to nudne i powtarzalne się robi). A tak chwali te Meritum, że takie to dobre konto…. a jaka premia z afiliacji. No to teraz drodzy czytelnicy blogów finansowych przyszedł czas na strzyżenie. Alior nowy właściciel Meritum wprowadza opłatę 14zł/mies za używanie karty. Ilu z zachęconych promocja pół roku temu, dzisiaj zapomniało o koncie w tym banku (którego przecież nie uzywali) i obudzi się w listopadzie z wezwaniem do uzupełnienia debetu?
Pozdrawiam wszystkich nabitych „na promocje”, a my poczekamy teraz pół roku na sprzedanie a potem nowe opłaty w kolejnym nagonionym banku czyli Raiffeisen Polbank.
Nie żebym nie ostrzegał…… że w pakiecie to można brać co najwyżej zonę z teściowa, bo wyboru nie ma, A TY kliencie unikaj transakcji wiązanych z niepotrzebnymi produktami bankowymi na których banki będą hodować długi, a i dorzuca jakiś monicik od debetu za 30zł.

A już niedopuszczalnym kur&*%&% jest możliwość otworzenia konta „elektronicznie” a zamknięcia tylko w placówce banku lub listownie z „kopią dowodu”, co oczywiście ma tylko jeden cel uprzykrzyć życie. jak widać ci którzy rzucili się na te bonusy maja teraz koszty.

Polecanie i promowanie TOKSYCZNEGO cross-sellingu czyli sprzedaży atrakcyjnego produktu wraz z potencjalnym toksycznym dodatkiem, powinno być potępiane dla zasady. Inaczej banki będą to robić dalej.

Jako Keynesista tym razem zacytuje odwiecznego wroga…. „Nie ma darmowych obiadów”


You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

4 Responses to “Naganiali na lokatę w Meritum, a teraz przyjdzie za te „bezpłatne” RORy zapłacić.”

  1. O ile rozumiem kontrariańską postawę, o tyle nie rozumiem tej pyskówki, którą uprawiasz w tym wpisie. Robisz z tego taką tragedię, jakby tego konta się nie dało zamknąć przy okazji jednej wizyty w placówce banku…

  2. Krotko i na temat co mi się nie podoba:
    1. Nie podoba mi się naganianie na blogach na rożne SZKODLIWE PRODUKTY bez refleksji. W tym wypadku szkodliwy jest już sam cross-selling niezależnie od „jakości produktu”.
    2. Nie podoba mi się ze naganianie działa, bo to powoduje powielanie patologii (Alior, Nordea, Meritum, Raiffeisen)

    Skoro ten schemat tak świetnie działa, za kilka tygodni czeka nas powtórka z rozrywki.
    A potem okazuję się ze patologiczne banki maja się bardzo dobrze. Blogerzy zamiast tępić kredyty na 0% i lokaty na 8% ale z cross-sellingiem i zastawem na własną nerkę przechodzą do tego….. no przecież można iść do oodziału stanąć w kolejce i zlikwidować konto.

    A tak przykładowo od 15 lat robi się ludziom wódę z mózgu i kolejne 5mld złotych w samym 2014 poszło psu w …. w tak toksyczne coś, jak polisa inwestycyjna.
    No ale prowizje za polisy to idą w tysiące…

  3. Hehe, Szafrański oburzył by się takim określeniem jego osoby.

  4. Trudno…. Patrząc jednak na towarzysztwo blogersików co się klepią co roku po pupciach w Gdańsku, a w głowach maja MONETYZACJE i dolarki to uwazam ze blogosfera schodzi na psy….. Zarabiałem na blogach 8 lat temu i starczy.

    Wolę czytać nieszkodliwego wariata prof. Rybińskiego przynajmniej przez niego przemawia czysto od serca „Eurogeddon” (no chyba ze ma szorty na wszystko).

    Akurat Michał Szafrański jest ok… choć u niego teraz więcej „motywowania” i „produkcyjności” niż finansów ale przynajmniej nie jest nachalny ale jak czytam te zagrywki z kupnem „Budżetu Domowego” to tworzenie z filmików w sam raz YT eksluzywnego limitowanego produktu to …. powiem młodzieżowo żal.pl :)