7 rzeczy o których MUSISZ wiedzieć zanim uwierzysz w „sektor finansowy”

Zanim udasz się do banku czy doradcy finansowego to przeczytaj koniecznie te siedem punktów. Mam nadzieje ,że co najmniej kilka z tych rad pozwoli uchronić Ciebie i TWOJE pieniądze przed stratą. Bardzo wiele blogów żyjących z reklam i afiliacji, boi się pisać o tych rzeczach, o asymetryczności praw i zobowiązań stron, o stosunkach na linii klient kontra bank/ubezpieczyciel. Niestety obecnie skończyły się już te czasy, gdy instytucje tego sektora należały do grupy „instytucji zaufania publicznego”.

1. Nie ufaj „Doradcy finansowemu”. Jego zarobek jest proporcjonalnie tak wysoki, jakie wysokie i bez sensowne koszty poniesiesz TY.

2. Nie kupuj produktów których działania nie rozumiesz, choćby „wydawały się” najlepszą na świecie maszynką do robienia pieniędzy. Nie po to w bankach pracują „inżynierowie finansowi” byś TY wygrał z bankiem.

2. Nie kupuj polis inwestycyjnych UFK. Nie jest to ani dobra inwestycja, ani dobre ubezpieczenie. Sklejenie produktu finansowego z dwóch innych ma ukryć dodatkowe opłaty, obniżyć elastyczność i wygenerować dodatkowe zyski dla wystawcy produktu za:
- opłata administracyjna
- opłata likwidacyjna
- opłata za zarządzanie
- opłata za opiekę doradcy
- ubezpieczenie
Jedyny powód popularności polis inwestycyjnych jest taki, iż doradcy najbardziej opłacało się go sprzedawać. Czy wiesz ze doradca za naciągniętego na polisę inwestycyjną ma nawet roczną składkę czyli od 1000zł do 10000zł? Czy wiesz ,że nawet niewielkie dodatkowe 2,5% opłaty za zarządzanie w polisie, przekłada się po 30 latach na zmniejszenie stopu zwrotu o połowę. Zakładając 8% rocznie przez 30 lat, masz stopę zwrotu całkowitą 1006%, w polisie TYLKO z dodatkowymi drobnymi 2% „za zarządzanie” masz 548%. Gdy stopa zwrotu wyniesie przez 30 lat 10% masz 1744%, a w polisie z dodatkową opłata ” za zarządzanie 2% od aktywów” tylko 951%.

3. Nie wierz w „Aktywne inwestowanie w funduszach”. Jeśli ktoś ci mówi ,że to możliwe to ma cie za kretyna bo:
- skoro to takie cudowne i możliwe, to czemu sprzedaje ci system wygrywający z rynkiem za „waciki”?
- skoro to takie cudowne i łatwe to czemu pisze po internetach i nagania, zamiast siedzieć na Seszelach ze swoją stopą zwrotu i żyć z rentierstwa?
- skoro tak świetnie „czuje rynek” lub ma świetny „system niemieckich matematyków”, to czemu wybrał fundusze i to bardzo często w UFK, gdzie realizacja konwersji jest z opóźnieniami 2 dni, a przecież mógłby grać online np na CFD z lewarem 1:100. No skoro wygrywa to czemu używa najmniej płynnego instrumentu i czemu nie lewaruje (wykorzystanie dźwigni finansowej) skoro wygrywa z rynkiem?

4. Zanim zainwestujesz w jakikolwiek fundusz, sprawdź jaka jest jego polityka i w co inwestuje. Czy wiesz ze 80% zarządzanych funduszy Akcji nie pokonuje indeksu giełdowego i to głownie z powodu dodatkowych kosztów? Czy wiesz ze wieloletnie tabele stóp zwrotu, nie zawierają przegranych i upadłych funduszy, przez co nie pokazują całego rynku z przeszłości? Czy wiesz ,że przewidzenie wyników w przyszłości, na podstawie wyników z przeszłości jest niemożliwe? Statystycznie nowe fundusze osiągają lepsze wyniki, ale w nie – nie inwestowałeś bo są nowe, a jak już mają historie to wyniki się uśredniają. Przestań kopać się z koniem i szukać, kup produkt o najmniejszych kosztach a zwiększysz szanse na wygraną. Czy wiesz ,że każde 1% dodatkowej opłaty za zarządzenia rocznie, przekłada się na KILKASET punktów procentowych mniejszą stopę zwrotu w długim terminie a wszystko przez procent składany. Walcz o każdy ułamek.

5. Nie ufaj bankom i kredytom. Bankowcy doskonale wiedzą jak zrobić „Oprocentowanie 5%”, z realnym rzeczywistym RRSO (Realna Rzeczywista Stopa Oprocentowanie) 19,02%. Przypominam, iż obecnie ustawa anty lichwiarska zabrania oprocentowania powyżej 10% (na dzień 10.03.2015), a jednak obecnie RRSO w kredytach i pożyczkach konsumpcyjnych wynosi 19% i wyżej i nie jest to niczym dziwnym. Na dodatek banki oferują to bez zażenowania a dla lepszej sprzedaży wolą ponieść koszty marketingu i reklamy niż uatrakcyjnić ofertę. No ale skoro reklama sprzedaje…..

5. Ulubione tricki banków na „grillowanie” klientów kredytowych o których musisz pamiętać i się ich wystrzegać to:
- prowizja od kwoty kredytu doliczana do sumy kredytu.
- atrakcyjny kredyt, ale związany z posiadaniem produktu dodatkowego (ubezpieczenie, karty kredytowe, plan inwestycyjny) i bardzo często o „wysokiej” opłacie.
- koszty monitów, przypomnień, serwisów SMS, wyciągów, przeliczeń,
- koszty ubezpieczenia (z tytułów utraty pracy, domu, zdrowia i lodówki a nawet lokówki)
- koszty ubezpieczenia na kredytowany sprzęt (wydłużona gwarancja, infolinia, wsparcia).
- darmowe usługi , które dosyć szybko przestają takie być, zanim się obejrzysz co najmniej za pierwszy miesiąc zapłacisz.
- powiązanie kredytu z kontem czyli masz od nas kredyt ….. ale musisz mieć i konto (oczywiście dobrze płatne dla banku)
- pokazywanie kosztu odsetek czy kredytu w złotówkach, a nie w oprocentowaniu w celu wykazania małych kwot, często posługiwanie się okresem dziennym, tygodniowym czy miesięcznym . Przykładowo 1zł kosztu dziennie wygląda lepiej niż 365zł rocznie i lepiej niż RRSO 27%.
- niskie oprocentowanie nominalne nawet 0% (ale wysokie inne koszty w których ukryto zysk banku)

Wyciąg ze stron banków dla obecnej oferty „reprezentatywnych przykładów”:
Kredyt prostoliczony Credit Agricole RRSO 22,9%
Kredyt na 5% Alior RRSO 19,02%
Miniratka PKO BP RRSO 24,10%
Kredyt gotówkowy BZWBK RRSO 24,72%
Pożyczka Gotówkowa 9tyś zł na 2 lata RRSO 21,58%

Tyle wystarczy w temacie lichwy.

6. Ulubione tricki banków na „grillowanie” posiadaczy kont osobistych (RORowców):
- wprowadzenie bezpłatnej usługi (bankomaty, obsługa kasowa, przelewy) i po jakimś czasie zmiana Taryfy Opłat i Prowizji.
- rozdawanie za darmo w pierwszym roku: Kart Kredytowych i Limitów w koncie, a w następnych „podgrzewanie żabek/klientów opłatami”.
- sprzedawanie ubezpieczeń „od niczego”
- sprzedawanie polis inwestycyjnych u „spółki siostry” z tej grupy kapitałowej
- odmawianie rezygnacji z usług elektronicznie i wymaganie wizyty w oddziale, czyli celowe ściąganie do oddziałów w celu „podgrzewania żaby” by te żabki zakupiły produkty zbyteczne.
- dobrze oprocentowane konta oszczędnościowe…. przestają nimi być dosyć szybko, a do tego opłaty za utrzymanie rosną. Zagapisz się i płacisz.
- samo rolujące się lokaty z coraz niższym oprocentowaniem. Zagapisz się i płacisz
- lokaty „z haczykami” czyli wysoki procent, w zamian za zakup innej usługi darmowej „na początek”, a potem zerwij lokatę albo płać.
- darmowe konto ale z opłatą za zamknięcie.

7. Najczęstsze kłamstwa doradców finansowych (sprzedawców):
- jak będzie bessa na funduszach to przejdzie pan w bezpieczne a jak hossa to w akcyjne
- tylko jeden bank dał panu kredyt (zawsze dziwnie ,że z tej samej grupy kapitałowej co doradca)
- wysoka opłata likwidacyjna w polisie inwestycyjnej jest dla Pana/Pani dobra, bo zmusza do systematycznych wpłat.
- wszelkie stopy zwrotu sprzedawca/doradca zawsze przedstawi w odpowiednim okresie czasowym by dobrze wyszło.
- mamy „TYLKO dla Pana/Pani specjalna ofertę ale ważna tylko 1-3dni”
- nie straci Pan kapitału i na pewno zarobi.
- sprzedawca (doradca) często co innego mówi, a co innego dostajesz do podpisania.
- sprzedawca (doradca) przeszedł szkolenia z „grillowania” klientów, a ty z asertywności NIE.
- sprzedawca by cię nakłonić często stosuje zwroty: „bieda emerytura z ZUS”, „zabezpiecz dzieci”, „kochasz rodzinę kup”
- sprzedawca (doradca) NIE JEST TWOIM SOJUSZNIKIEM jest sojusznikiem swojego pracodawcy banku/ubezpieczyciela/TFI


You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

2 Responses to “7 rzeczy o których MUSISZ wiedzieć zanim uwierzysz w „sektor finansowy””

  1. Ciekawy post. Zauważyłem parę literówek, ale nic
    czym należałoby się martwić. Pozdrawiam i zapraszam do mnie, szczególnie jeśli
    interesujesz się zdrowiem i urodą

  2. Ciekawy artykuł, z pewnością będę częściej odwiedzać
    bloga