Oszczędzanie to podstawa budowania kapitału

Jeden z blogerów, a właściwie to komentarze pod jego wpisem natchnęły mnie do napisania moich przemyśleń. Powód jest prozaiczny. Zbyt wiele osób skupia się na „inwestowaniu”, nie widząc tego, co leży na wyciągniecie ręki. Poświęcają czas na analizy, szkolenia, e-booki by inwestować 10-20tys złotych, podczas gdy np 12% stopa zwiększenia kapitału, leży na wyciągniecie ręki. Nie, nie jest to żaden cud i oszustwo.


Wyobraźcie sobie, iż człowiek walczy o każdy procent zysku ponad lokatę. 1% miesięczny wzrost kapitału to jest już bardzo duży sukces…. ale zamiast walczyć …. wrzuć 3zł do skarbonki. Jeśli twój kapitał to 10tys to 3zł wrzucane codziennie, będą go podnosiły o prawie 1% miesięcznie, bez ryzyka, frustracji i stresów. Pewnie zaraz się dowiem, iż nie ma takiej szansy by odkładać 3zł !! Ej… na pewno ? Ja znam dwa bystre sposoby. Pierwszy z nich to wydzielenie sobie z pieniędzy, które przepuszczamy na przyjemności, coś na wzór kieszonkowego na każdy dzień np w postaci 10zł. Oczywiście fundusze Spokojnego Snu i planowanych wydatków mamy i tak to oczywiste.

Codziennie rano bierzemy z szuflady 1 banknot 10zł i codziennie wieczorem resztę z tych 10zł wrzucamy do skarbonki. Ten sposób polubiły moje dzieci gdy go stosowałem… codziennie wieczorem miałem pusty portfel. Nie licząc „ratunkowego zaskórniaka za suwaczkiem w postaci 200zł”. Ten sposób uczy nas tez ograniczenia i planowania wydatków. Drugi sposób opiera się na tym samym pomyśle, z tą tylko zmianą iż codziennie rano z przeznaczonych 10zł wrzucamy 2-3zł do puszki. Oczywiście dobrze jest sobie przygotować i mieć te 10zł banknoty, by nie „naginać reguł” iż wezmę 20zł a jutro nic, a potem … dzisiaj jednak muszę też.

Opowiem wam jeszcze jeden ciekawy sposób na oszczędzanie. Tym razem będzie z anegdotą. Mój znajomy gdy byłem u niego, narzekał iż nie ma jak oszczędzać, nie ma żadnych wartości, które może sprzedać tylko od pierwszego do pierwszego. No to go zaskoczyłem i pokazałem mu regał który stał za nim. Zobacz chłopie… kiedy ostatni raz czytałeś książkę z tego regału ? W tym regale na oko było ponad 1500zł, które stało i się kurzyło. Ludzie mają często dziwną manie zbieractwa. Taka dygresja, ja sam mam 120 telefonów komórkowych, wszystkie monety obiegowe PRL od 1945r. (263szt) oraz 30monet polski królewskiej od 1300 do 1700r. Roczniki Autoświata od 1995r. i tysiące innych rzeczy, w myśl zasady niech leżą, jeść nie wołają. Widać się stosuje :) do własnych zasad, ale obiecuje zrobić restrukturyzację zasobów kolekcjonerskich.

Ale wracając do naszych rozważań. Ludzie często mają irracjonalna potrzebę trzymania rzeczy zbędnych przy czym często jest to rozumowanie. Dałem za płytę, książkę, komórkę „set złotych” to nie oddam za 10-20%. No to nie oddawaj. Niech leży… baterie wyleją i wyrzucisz na śmietnik. Gdyby przejrzeć wasze domy, mieszkania, macie mnóstwo rzeczy których nie używaliście od lat, nie czytaliście i nie słuchaliście. A allegro jest pełne chętnych na te przedmioty. Dobrą zasadą jest, zostaw tylko to co używasz czy czytasz, jeden interesujący cię temat…. a tak po domach walają się 4 komplety Trylogii Sienkiewicza w każdym pokoju, bo 20 lat temu ty dostałeś na urodziny , a 2 lata temu dostały twoje dzieci. A i tak nikt nie czytał ich od 20 lat. To samo płyty, nawet nie wyobrażacie sobie ile może kosztować płyta CD sprzed kilku lat. Znajomy ma Playstation3, ale twardo trzyma półkę z grami na PS2 „bo kosztowały 169zł” więc darmo nie odda. Ale na pytanie kiedy grał ostatnio na PS2, odpowiedział 3 lata temu…. no to szkoda przez 3 lata straciłeś 50-70% wartości. Gdybyś je sprzedał wtedy, dziś kupiłbyś je za 30% ceny. To samo dotyczy komórek…. a dałem 500zł to nie oddam za 50zł, przyda się jako awaryjna…. taaaa jasne… leży już 5 rok. A jak będzie potrzeba, to sobie awaryjna kupisz… za 20-50zł, od ręki w ciągu godziny. Dlatego zadanie dla Was na weekend, obejrzyjcie „swoje skarby”, odkurzcie je i wystawcie na allegro. Macie po szufladach , szafkach gigantyczne zasoby pieniądza. Może odnajdziecie swój „komiks” z dzieciństwa, który niedawno poszedł za 10mln USD ?

A na koniec, by nie wyszło iż sam się nie stosuje, do tego o czym pisze,
oto moja własna nie otwieralna skarbonka w której przybywa 5zł dziennie.



You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

2 Responses to “Oszczędzanie to podstawa budowania kapitału”

  1. witam!
    też stosuje taką metodę, kiedyś byłem w poważnych tarapatach finansowych, bez grosza przy dupie. I tak jakoś na mnie spłynęło olśnienie przecież ja mam tyle książek… po co one leżą bykiem??? A niech mi ktoś da nawet te marne 20zł za szt. i też będzie dobrze, wyczyściłem półki w 3 tygodnie, budżet wyreperowałem a ile miejsca się zrobiło. Potem przeniosłem to na inne formy chomikowania. Teraz walczę ze sobą na każdym kroku alby nie wdawać się w żadne zbieractwo, bo mam ku temu predyspozycje. Obecnie kupuję tylko niezbędne przedmioty, a zbędnych się pozbywam.
    Dodam jeszcze, że skarbonki nie używam ale staram się płacić kartą i na koncie robię tez te mniejsze oszczędności, więc można powiedzieć, że to taka nowoczesna skarbonka a dodatkowo oprocentowana.

    pozdrawiam Mustafa

  2. Oszczędzanie OK, ale bez przesady. Natomiast chomikowanie to koszmar. W ogóle otaczanie się zbędnymi przedmiotami jest źle oceniane w różnych subkulturach: u nomadów, podróżników, zwolenników Feng Shui. Więc nawet lepiej jest wyrzucić niż trzymać! Nie wszystko da sie spieniężyć.