Kokos. Pożyczki społecznościowe. Czy da się zarobić ?

Gdy 2 lata temu w poprzedniej wersji bloga, pisałem o teście Kokosa, wiele osób było zainteresowanych. Tamta inwestycja okazała się niewiarygodną klapą. 60% spłacone w terminie, 20% spłacone z opóźnieniami powyżej 60dni w tym czasami z windykacja polubowną. 20% nigdy nie spłacone, do dziś sprawy tkwią w sądach. Czy po 2 latach coś się zmieniło? Czy dzisiaj jest inaczej? O tym w serii wpisów. Czyli ponownie testujemy Kokosa!!!




Co to są pożyczki społecznościowe? Jest to forma inwestycji w której osoby fizyczne udzielają pożyczek innym osobom na korzystny rynkowo procent. Oprocentowanie w tego typu ofertach, jest większe niż oprocentowanie pożyczek w bankach. Jeśli ktoś mówi, iż w kokosie jest taniej to JEST ANALFABETĄ ekonomicznym. Pożyczanie odbywa się to poprzez formę aukcji, gdzie chętny pożyczkobiorca opisuję na co chce przeznaczyć pożyczkę, na jakich warunkach, oraz musi się uwiarygodnić. Gdyż to jak zobaczą jego ofertę inwestorzy, wpływa na uzyskanie pożyczki. Pierwsza lampka, powinna się nam zapalić w głowie w momencie w którym zastanowimy się „czemu ktoś nie wybiera banku”, tylko drogi portal pożyczkowy? Czy pożyczkobiorce będzie stać na spłatę? Trzeba powiedzieć jasno, ten sposób inwestowania, to ryzykowna zabawa i na pomoc firm windykacyjnych bym nie liczył. Warto śledzić ruchy innych, można zadawać w aukcjach dodatkowe pytania, o motywacje czy powody. Bardzo dużo naciągaczy wysypuję się na prostych pytaniach …. a dlaczego nie bank ? Można poprosić o kopię dokumentów stanowiących zabezpieczenie dochodów. Warto to robić. Ale i tak musicie mieć świadomość, iż od 10 do 20% pożyczek, to mogą być wpadki nie do odzyskania.

Sierpień 2010.
Tym razem wielki test kokosa zacząłem w sierpniu 2010r. Liczba pożyczek 14, długość od 6 do 36miesięcy. Kwota sumaryczna udzielonych pożyczek 3150zł.

Wrzesień 2010r.
Na 14 pożyczek – spłacone zostało 14. !!! Jeeeehh Z tego jedna o dodatkowe 6 rat i druga dodatkowe 2. W związku z sukcesem uzyskania całej należności 276,78zł (plus nadpłaty rat) postanowiłem, iż we wrześniu dorzucę kolejne 3 pożyczki na kwoty 150zł. Obecnie saldo pożyczek zamyka się kwotą 3600zł w 17 pożyczkach.

Październik 2010r.

Na 17 pożyczek – spłacone zostało 17 należnych rat. Łączna kwota należności 315,53zł. Do tego niespodzianka suma nadpłaconych rat rośnie obecnie to 8 rat u dwóch pożyczkobiorców. Dodatkowo jeden z pożyczkobiorców spłacił CAŁĄ kwotę pożyczki, czyli łącznie 8 dodatkowych rat, zamykając pierwszą z inwestycji z zyskiem 37,46zł brutto przy kosmicznym RRSO 271,54%.
W związku z tym sukcesem, w tym miesiącu udzielimy 3 pożyczki na kwotę 200zł i dobremu pożyczkobiorcy temu samemu który spłacił pożyczkę w 1 miesiąc dodatkowo 500zł. Całkowita suma udzielonych pożyczek aktywnych to 4050zł (zawiera już 500 i 200 z tego miesiąca, a nie zawiera, 2x200zł które będą jeszcze udzielone w tym miesiącu). Nie zawiera też tych 250zł spłaconej całkowicie. Suma spłaconych rat w aktywnych pożyczkach 605,65zł. Do spłacenia zostało 4627,40zł. Zamknięte pożyczki to na dziś 1szt. udzielone w kwocie 250zł, uzyskane 287,46zł.

Czy da się zarobić to się okaże. Widać jednak ,że ekipa Kokosa odrobiła lekcję lewych pożyczek i dodatkowe weryfikacje jak „pracodawcy”, Dowodu, czy konta allegro. Do tego BIK i KRD robią swoje. Wpadki się zdarzają ale należy tez mieć rozsądek pożyczkodawcy. Ludzie z negatywna weryfikacja czy wieloma pożyczkami jednocześnie gdy raty dochodzą do 3000zł to proszenie się o kłopoty ze strony pożyczkodawców.

PS: Miałem dać linka do formatki do założenia konta na Kokosie, ale jeden z czytających o narzędziach inwestycyjnych wytkną ,że z linków partnerskich mam zysk…. wiec musicie sami sobie go poszukać w Katalogu usług bankowych i inwestycyjnych . albo na stronie Kokosa, by ten wstrętny bloger nie zarobił, dziad jeden, no :) Ale jak ktoś mi jeszcze raz napisze w komentarzach o „niewyobrażalnych zyskach z blogowania”, to będę musiał publicznie go znokautować ewentualnie zmusić do pisania dla „zysków z bloga”, to szybko wymięknie. Będzie zresztą o tym artykuł czyli „Utopia życia, z pisania blogów”



You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

5 Responses to “Kokos. Pożyczki społecznościowe. Czy da się zarobić ?”

  1. „Miałem dać linka do formatki do założenia konta na Kokosie, ale jeden z czytających o narzędziach inwestycyjnych wytkną ,że z linków partnerskich mam zysk”

    - jakbys nie mial zyskow to bys nie podkladal linkow partnerskich – hipokryzja ;p

    Jesli piszesz o czyms artykul i dajesz linki partnerskie to wyglada to na artykul sponsorowany !

    Czy to takie trudne wstawic normalnego linka do rejestracji https://kokos.pl/rejestracja.php ?

  2. PP są wstawione i owszem jako ciekawostka i test niż generalnie jakieś tam nomen omen „kokosy”. Zresztą już pisałem kiedyś ,że nie ma w tym nic złego. Artykuł o narzędziach to kto sponsorował Alior, Bre, PKO ?
    Szkoda ze moje konto o tym nie wie. Podałem narzędzia które uważam za dobre i których używam, oraz dałem link do PP skoro ktoś sie przekona, niech założy ot po prostu. To czysty przypadek ze akurat te konta sa w PP bo zasadniczo sa tam wszystkie czołowe banki. Ale rozumiem zastrzeżenia i linku bezpośrednio do rejestracji kokosa nie dodałem chodź raczej „zajawka” to nie jest dobry materiał reklamowy. Ale to juz zostawiam czytelnikom do oceny.

  3. Twój blog,twoja sprawa co wstawiasz. Jak sie komus nie podoba to niech nie czyta

  4. Nie rozumiem o co ludzie się tak szczypią o te linki partnerskie! Co za różnica, czy ja obejrzę, zarejestruję, czy kupię coś na stronie podlinkowanej? Przecież i tak nic dodatkowego nie ubędzie w ten sposób z mojej kieszeni, za to pomoże polecającemu!

    Cała przyczyna tkwi w polskiej mentalności – „JAK MASZ WIĘCEJ ODE MNIE TO JESTEŚ WRÓG” i nie dam ci zarobić 1 grosza nawet przez kliknięcie, hehe :) )

  5. A ja mam tylko jedną małą prośbę – używaj poprawnie interpunkcji (zwłaszcza gdy stosujesz zdania wielokrotnie złożone), bo naprawdę ciężko się czyta gdy nie ma przecinków… Ciekawy tekst ale traci sens gdy jest pisany ciurkiem…