Dług jawny i ukryty to wróg numer 1 !!

Rozpatrywanie całej bogatej filozofii oszczędzania, nie możemy zacząć inaczej jak od długu. Dług jest to nic innego jak nasze zobowiązanie pieniężne, które pochodzi z „niepewnych” przyszłych dochodów. Psychologicznie takie sformułowanie długu ma kolosalne znaczenie. Szczególnie gdy zastanowimy się nad słowem „niepewnych”. Wydajemy pieniądze, których nie mamy i których możemy NIE MIEĆ . Brutalnie mówiąc jeśli zaciągamy dług, na dobro konsumpcyjne, to żyjemy ponad swoje obecne możliwości finansowe.




Nigdy ale to nigdy nie zadłużaj się na „rozrywkę” i zasób „nie produktywny” (np telewizor, gadżety, telefony). Każdą z tych rzeczy MOŻESZ kupić z dochodów (tak wiem nie będzie to 52calowy TV 3D od Sony). Wiem o czym mówię… i do dziś się zastanawiam na cholerę w 1997r. były mi potrzebne te raty na ponad 1000zł wydane na telefon komórkowy (swoją drogą niezły szajs patrząc współcześnie). Naprawdę nie musisz pokazywać innym, „a co mnieeeeee nie stać na to co Józka”.

Zasada numer jeden mówi, żyj za to co zapracowałeś. Nie przyjmuje argumentacji iż telewizor się popsuł. Mądry Polak, który czyta ten blog „ma” fundusz awaryjny. A jeśli jeszcze go nie ma, to najwyższy czas go stworzyć, w czym oczywiście pomogę ale o tym później.

Zapewne wielu powie też… a gdzie mam mieszkać czym jeździć do pracy ? Są pewne kategorie długów które musimy zaciągnąć, ale tutaj musimy pamiętać o kilku ważnych rzeczach. Po pierwsze zakupiony przedmiot/mieszkanie/samochód GENERUJE KOSZTY. Owe Koszty pojawiają się często w budżecie domowym jako koszty stałe. Pamiętajcie o tym. Każdy zakupiony przedmiot podnosi koszty i wydatki z domowego budżetu, ten koszt to nie tylko rata kredytowa ale i utrzymanie (np samochód, dom, telefon wypasiony z abo 180zł, bo wtedy był za 1zł).

Po drugie kupuj to na co Cię stać i spełnia wymagania minimalne. Szczytem absurdu jest 500tys kredyt mieszkaniowy na 40 lat dla 30 latka. Czy naprawdę musisz mieszkać na tej cholernej Białołęce w Warszawie? A może zamiast jechać z Warszawy do Warszawy 1h, warto rozważyć ładne mieszkanie w Grodzisku Mazowieckim, Żyrardowie, Błoniu czy Sochaczewie gdzie czas dojazdu pociągiem do centrum to 40-60minut a mieszkanie piękniejsze i ładniejsze jest za 300tys ? 300tys na 15 lat wygeneruje mniej odsetek a po spłaceniu jesteś wolnym człowiekiem i możesz zacząć budować np własny dom. Czy to nie lepsza alternatywa niż twoje mieszkanie które za 40 lat będzie być może slamsem, a ty po odebraniu emerytury i wpłacie raty zostaniesz z 200zł banknotem?

Kolejny temat to długi ukryte które sprytnie przy budżetowaniu wsadziłeś w koszty stałe. Wspomniany już telefon komórkowy za 1zł z abonamentem 180zł. To jest zwykły zakup ratalny, niczym nie rożni się od kredytu na mieszkanie czy samochód. Kupiłeś coś w zamian za STAŁE DŁUGOTERMINOWE ZOBOWIĄZANIE. Jak budżetujesz wydatki to tę „telewizje satelitarną, internet, telefon” wrzuciłeś w koszty stałe. Wszystko gra … gdy są dochody…. gdy ich zabraknie jesteś uwiązany na wiele miesięcy spłatą tych rarytasów. Nie możesz ciąć tych kosztów, gdy zajdzie taka potrzeba. Gdy wyjedziesz do innego miasta/ lub zmienisz godziny pracy/zmienisz prace na mniej płatna, bo kryzys … twój abonament za kablówkę ciągnie cię w dół, a że wziąłeś w promocji to nawet tego cholernego Canal+ i HBO za 60zł wyłączyć nie możesz. Wziąłeś w promocji drogi abonament telefoniczny z duża liczbą minut, bo masz dziewczynę w innym mieście. Przeprowadziłeś się po 6 miesiącach i mieszkacie razem, a ty jak KRETYN płacisz jeszcze 18 miesięcy ten abo i NIC NIE MOŻESZ zrobić. Płacisz ratę od głupoty. Dlatego unikaj jak ognia ZOBOWIĄZAŃ DŁUGOTERMINOWYCH który pociągną Cię na dno, akurat wtedy gdy życie da ci kopa w dupę. A mówią ,że lezącego się nie bije. Widać banków nie dotyczy.

Podsumowując.
1) Nigdy nie zadłużaj się na produkty konsumpcyjne
2) Posiadaj fundusz awaryjny (pralka, odkurzacz, TV, samochód mogą się zepsuć)
3) Minimalizuj pożyczana kwotę, rodzinna naprawdę nie musi jeździć Insignią z kredytem na 10 lat.
Może jeździć Astrą na którą Cię stać.
4) Każde zobowiązanie i umowa długoterminowe na usługi telefoniczne czy telewizyjne traktuj jak „dług ratalny”. Unikaj takich umów ze zobowiązaniami na konkretne kwoty na 12/24/36 miesięcy.

A jak wpadniesz w długi opracuj STRATEGIE ZARZĄDZANIA DŁUGIEM ale o tym następnym razem.



You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

Comments are closed.